W dniach 3-5 lipca 2026 roku malownicza Osada Ostoja w Bieszczadach stała się miejscem spotkania kobiet, które łączy wspólna pasja do łowiectwa, umiłowanie przyrody oraz potrzeba budowania wyjątkowej wspólnoty. Kolejna edycja wydarzenia „Diana w Siodle”, organizowanego przez Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Krośnie, zgromadziła uczestniczki z niemal całej Polski.
Do Bieszczad przyjechały Diany reprezentujące ponad 20 okręgów Polskiego Związku Łowieckiego. Każda z nich przywiozła ze sobą nie tylko uśmiech i otwartość, ale również regionalne smakołyki, dzięki którym wspólne stoły stały się prawdziwą kulinarną podróżą po Polsce. Była to doskonała okazja do rozmów, wymiany doświadczeń oraz nawiązywania nowych przyjaźni, które – jak pokazały poprzednie edycje – pozostają na długie lata.
Uroczystego otwarcia wydarzenia dokonali przedstawiciele Zarządu Okręgowego PZŁ w Krośnie. Uczestniczki powitał Łowczy Okręgowy Bartosz Bialik, któremu towarzyszył Marcin Bobola (członek ZO PZŁ Krosno) oraz organizatorki wydarzenia – Justyna Wójcik-Leń (członek ZO PZŁ Krosno) oraz Marta Dąbek (Diana ZO PZŁ Przemyśl). W swoich wystąpieniach podkreślili znaczenie integracji środowiska kobiet polujących oraz rolę takich inicjatyw w budowaniu pozytywnego wizerunku współczesnego łowiectwa.
Słowa uznania dla organizatorów skierowały również Prezes Klubu Dian Polskiego Związku Łowieckiego – Aleksandra Szulc oraz Łowczy Okręgowy PZŁ w Łomży – Urszula Sokólska, dziękując za ogrom pracy, serce i zaangażowanie włożone w przygotowanie wydarzenia.
Program tegorocznej edycji został przygotowany tak, aby każda z uczestniczek mogła odnaleźć coś dla siebie. Pierwszy dzień rozpoczął się warsztatami kulinarnymi, podczas których Marcin Bobola zaprezentował tajniki przygotowania bieszczadzkiego pstrąga. Wieczorem uczestniczki przeniosły się w klimat prawdziwych Bieszczad dzięki koncertowi znanego bieszczadzkiego zakapiora Pawła Lewandowskiego, którego muzyka i opowieści doskonale oddały ducha tego niezwykłego regionu.
Drugi dzień obfitował w atrakcje. Diany uczestniczyły w emocjonującym spływie pontonowym po Sanie, mogły spróbować swoich sił podczas wędkowania, a następnie odwiedziły Muzeum Przyrodniczo-Łowieckie Knieja w Nowosiółkach, gdzie serdecznie przyjęła je nasza koleżanka Henryka Wałachowska wraz z mężem, dzieląc się swoją wiedzą i pasją do historii łowiectwa.
Nie zabrakło również aktywności terenowych. Uczestniczki korzystały z jazdy konnej, przejażdżek quadami oraz samochodami terenowymi, próbowały swoich sił na ściance wspinaczkowej i w parku linowym, a także rywalizowały podczas strzelania do tarczy w leśnym otoczeniu. Każda z atrakcji dostarczała wielu emocji, ale przede wszystkim sprzyjała integracji i wspólnej zabawie.
Wieczór zakończyła biesiada przy dźwiękach muzyki, wspólne tańce oraz uroczysta kolacja, której kulminacją był efektownie podany, pieczony, płonący dzik – prawdziwa uczta dla wszystkich uczestniczek.
Niedzielny poranek przywitał Diany promieniami słońca rozświetlającymi bieszczadzkie wzgórza. Po wspólnym śniadaniu uczestniczki udały się do kościoła w Górzance, gdzie we Mszy Świętej sprawowanej przez księdza Piotra Bartnika aktywnie uczestniczyły, włączając się w liturgię i oprawę nabożeństwa.
Po duchowej części spotkania przyszedł czas na wspólną wyprawę na Połoninę Wetlińską. Zachwycające panoramy Bieszczad, cisza gór i piękno otaczającej przyrody stały się doskonałym zwieńczeniem intensywnie spędzonych dni. Ostatnim punktem programu był wspólny obiad w Terce, podczas którego nie brakowało wzruszeń, podziękowań i deklaracji ponownego spotkania.
To, co wyróżnia wydarzenie „Diana w Siodle”, to nie tylko bogaty program, ale przede wszystkim ludzie. Przez trzy dni panowała atmosfera życzliwości, wzajemnego wsparcia i serdeczności. Bieszczadzka gościnność gospodarzy Osady Ostoja oraz ogromne zaangażowanie organizatorów sprawiły, że każda uczestniczka mogła poczuć się częścią jednej wielkiej łowieckiej rodziny.
Spotkanie po raz kolejny pokazało, jak silne i zintegrowane jest środowisko kobiet polujących. To właśnie takie wydarzenia pozwalają rozwijać pasje, zdobywać nowe doświadczenia, budować trwałe relacje oraz promować współczesne oblicze polskiego łowiectwa.
Serdecznie dziękujemy wszystkim Dianom za obecność, za stworzenie niezwykłej atmosfery oraz za to, że po raz kolejny udowodniły, iż kobiety w łowiectwie tworzą wyjątkową społeczność opartą na przyjaźni, wzajemnym szacunku i miłości do natury.
Słowa wdzięczności kierujemy również do wszystkich osób, które przyczyniły się do organizacji wydarzenia, a także do sponsorów: FAM PIONKI, TAGART oraz PARD, których wsparcie pozwoliło zrealizować kolejną edycję tego wyjątkowego spotkania.
Autor: Justyna Wójcik-Leń
Fotorelacja:



















































































